Dla pośredników

Dla agentów nieruchomości: jak przekonać właściciela do home stagingu

Odpowiedzi na pięć najczęstszych zastrzeżeń sprzedających i jak zestawić koszt aranżacji z ceną obniżki w ogłoszeniu.

Dla agentów nieruchomości: jak przekonać właściciela do home stagingu

Jako agent nieruchomości wiesz, że przygotowane mieszkanie łatwiej pokazać, sfotografować i obronić w negocjacjach. Właściciel tego nie wie. Widzi dodatkowy wydatek, obcych ludzi przestawiających mu meble i sugestię, że jego dom nie jest wystarczająco dobry. Ten poradnik zbiera argumenty, które działają w rozmowie, i podpowiada, jak wpisać home staging we współpracę bez psucia relacji z klientem.

Pokaż, zamiast przekonywać

Najskuteczniejszy argument to nie teoria, tylko ekran. Przed spotkaniem wyszukaj na Otodom lub Morizon kilka ofert z tego samego osiedla albo kwartału ulic, o podobnym metrażu i cenie. Wybierz dwie, trzy dobrze przygotowane i dwie, trzy z ciemnymi, zagraconymi zdjęciami. Połóż je obok siebie i zapytaj właściciela, które mieszkanie obejrzałby jako pierwsze.

Ta rozmowa trwa pięć minut i zwykle robi więcej niż kwadrans mówienia o psychologii kupującego. Właściciel sam dochodzi do wniosku, zamiast słuchać, że jego mieszkanie wypada źle.

Pięć zastrzeżeń i jak na nie odpowiadać

„Mieszkanie jest ładne, nie trzeba”

Nie zaprzeczaj. Mieszkanie może być zadbane i wygodne do życia, a mimo to słabo wyglądać na zdjęciach. Wyjaśnij, że home staging nie ocenia gustu, tylko przygotowuje wnętrze pod obiektyw i pod obcą osobę, która ma się w nim zobaczyć. Zaproponuj konsultację za 350 zł jako tanią drugą opinię.

„To za drogo”

Przelicz to na język właściciela. Zapytaj, ile kosztuje go miesiąc utrzymania mieszkania: czynsz administracyjny, media, rata. Potem pokaż, jaką kwotą jest jeden procent obniżki przy jego cenie ofertowej. Stylizacja zamieszkanego mieszkania od 1 600 zł zwykle okazuje się mniejsza niż koszt jednego miesiąca dłuższej sprzedaży albo pierwszej korekty ceny.

„Kupujący i tak przerobi wszystko po swojemu”

Prawda, i właśnie dlatego home staging ma sens. Kupujący nie kupuje kanapy, tylko wyobrażenie o tym, jak będzie tu żył. Neutralne, jasne wnętrze ułatwia mu to wyobrażenie, a mieszkanie przeładowane cudzymi rzeczami je blokuje. Meble i tak wyjadą razem z nami lub z właścicielem.

„Nie mam czasu na przestawianie mebli i pakowanie”

Pokaż, jak wygląda harmonogram: jedna wizyta planistyczna, lista rzeczy do schowania na kilka dni przed montażem i jedno popołudnie stylizacji. W pustym mieszkaniu właściciel nie musi być obecny przy montażu. Wystarczą klucze przekazane przez Ciebie.

„Jeśli nie pójdzie, obniżę cenę”

To najważniejsza rozmowa. Wyjaśnij, że ogłoszenie przez pierwsze tygodnie przyciąga najwięcej uwagi, a po obniżce część kupujących zaczyna się zastanawiać, co jest nie tak. Lepiej wejść na rynek przygotowanym od pierwszego dnia, niż poprawiać ofertę, gdy przestała być świeża.

Co przygotować na spotkanie z właścicielem

Rozmowa o home stagingu idzie łatwiej, gdy masz pod ręką konkretne materiały, a nie tylko argumenty. Przed wizytą zbierz:

  • trzy, cztery porównywalne oferty z okolicy, w tym przynajmniej jedną dobrze przygotowaną,
  • zdjęcia mieszkania zrobione telefonem przy poprzedniej wizycie, żeby właściciel zobaczył je oczami kupującego,
  • orientacyjną wycenę obu wariantów, zamieszkanego i pustego,
  • proponowany harmonogram: data montażu, sesji zdjęciowej i publikacji ogłoszenia,
  • informację, kto płaci i na kogo zostanie wystawiona faktura.

Właściciel, który widzi pełen plan z datami i kwotami, podejmuje decyzję szybciej niż ten, któremu zostawia się „temat do przemyślenia”. Jeśli potrzebuje czasu, zostaw mu wydrukowane porównanie ofert. Wróci do niego wieczorem, a Ty zadzwonisz następnego dnia z konkretnym pytaniem o termin.

Kiedy lepiej odpuścić

Nie każde mieszkanie potrzebuje home stagingu, a forsowanie go tam, gdzie nie ma sensu, podkopuje Twoją wiarygodność. Odpuść, gdy:

  • lokal jest do generalnego remontu i trafia głównie do inwestorów,
  • sprzedaż jest pilna, a właściciel nie zgodzi się na kilka dni przygotowań,
  • cena jest wyraźnie zawyżona i żadna aranżacja tego nie zmieni.

W tej ostatniej sytuacji najpierw porozmawiaj o cenie. Home staging pomaga obronić rozsądną kwotę, nie uzasadni nierealnej.

Jak to rozliczyć w umowie pośrednictwa

Są trzy modele, które spotykamy najczęściej:

  1. Płaci właściciel. Najprostsze rozwiązanie. Faktura trafia bezpośrednio do niego, a Ty polecasz wykonawcę.
  2. Biuro wlicza home staging w prowizję. Dobre dla biur, które chcą wyróżnić swoją ofertę. Faktura trafia do biura, a koszt jest uwzględniony w stawce.
  3. Podział kosztu. Na przykład biuro pokrywa konsultację, a właściciel montaż. Zapisz to wprost w umowie, żeby nie było wątpliwości przy rozliczeniu.

Niezależnie od modelu ustal z góry, kto decyduje o przedłużeniu wynajmu wyposażenia i kto zgłasza odbiór po podpisaniu umowy przedwstępnej.

Jak możemy pomóc

Możemy przyjechać na spotkanie z właścicielem razem z Tobą, obejrzeć mieszkanie i od razu omówić warianty. Wycenę dostaniecie oboje, a terminy montażu dopasujemy do daty sesji zdjęciowej i publikacji ogłoszenia. Umów bezpłatną wizytę i podaj adres nieruchomości, którą właśnie przyjmujesz do sprzedaży.